Świetny temat. Niedziela to jeden z tych wynalazków ludzkości, które wszyscy znają, wielu deklaruje, a mało kto faktycznie rozumie. A jeszcze mniej praktykuje. Więc zróbmy to uczciwie: bez lukru, bez „niedzielnych hasełek”, za to z historią, sensem i konkretem.
1. Niedziela – wolna od czego właściwie?
Zacznijmy brutalnie: niedziela nie jest:
- „dniem na nadrobienie maili”
- „dniem na side project, bo mam flow”
- „dniem na scrollowanie do bólu kciuka”
- „dniem na binge’owanie, aż mózg się zagotuje”
W tradycji biblijnej (i szerzej: antropologicznej) niedziela/szabat jest wolna od produkcji. Nie od aktywności. Od wytwarzania, optymalizacji, wyniku, celu mierzalnego.
To dzień, w którym świat nie musi być lepszy dzięki Tobie. I to jest dla ludzi ambitnych… bardzo niewygodne.
2. Kto się nad tym naprawdę zastanawiał? (krótki, ale treściwy przegląd)
📜 Biblia i tradycja żydowsko-chrześcijańska
-
Szabat w judaizmie to najbardziej dopracowany system odpoczynku w historii:
-
nie „nicnierobienie”
- tylko nie-zawłaszczanie świata
- Jezus nie znosi szabatu, tylko go odkleja od legalizmu:
„Szabat jest dla człowieka, nie człowiek dla szabatu”.
To znaczy: odpoczynek ma służyć życiu, nie regułce.
🧠 Josef Pieper – „Odpoczynek a kultura”
Niemiecki filozof (XX w.), absolutny klasyk. Jego teza:
kultura umiera, gdy człowiek zna tylko pracę i rozrywkę
Odpoczynek ≠ rozrywka. Odpoczynek to kontemplacja, świętowanie istnienia, bycie bez celu.
Programista to zrozumie: to nie tryb idle, tylko tryb read-only.
🧔 Søren Kierkegaard
Facet od egzystencjalnych niepokojów (czyli bardzo na czasie). Twierdził, że:
- człowiek ucieka w aktywność, żeby nie spotkać samego siebie
- cisza i bezczynność są trudniejsze niż praca
Niedziela to konfrontacja z samym sobą, bez IDE i backlogu.
✍️ Henry David Thoreau
„Walden”, XIX w. Dobrowolnie uprościł życie, żeby:
- odzyskać czas
- odzyskać uwagę
- odzyskać sens
Dziś powiedzielibyśmy: odinstalował nadmiar aplikacji z życia.
🧠 Współcześnie: Byung-Chul Han
Filozof XXI w. Mówi wprost:
- żyjemy w „społeczeństwie zmęczenia”
- nawet odpoczynek musi być „produktywny”
Niedziela jest aktem buntu przeciwko temu systemowi.
3. Programista, pasja i pułapka „to mnie relaksuje”
Tu przejdźmy do sedna.
„Ale ja lubię programować, to mnie odpręża!”
Tak. I piwo bezalkoholowe też smakuje jak piwo – tylko nie oszukujmy się, że to woda.
Kluczowe pytanie brzmi: czy po tej aktywności jesteś bardziej obecny, czy bardziej rozkręcony?
Jeśli:
- myślisz o architekturze
- zapisujesz pomysły
- „tylko sprawdzasz coś”
- wpadasz w flow
…to to nie jest odpoczynek, tylko praca w przebraniu.
Odpoczynek:
- nie daje przewagi
- nie rozwija kompetencji
- nie skaluje firmy
- nie poprawia CV
I właśnie dlatego jest potrzebny.
4. Niedziela a gry – ostrożnie i uczciwie
Skoro masz historię uzależnienia – tu nie ma romantyzmu.
Gry:
- są świetnym narzędziem
- ale fatalnym odpoczynkiem dla kogoś, kto łatwo wpada w kompulsję
Dla Ciebie gry w niedzielę to jak:
„tylko jeden commit na produkcji w piątek wieczorem”
Można. Ale po co ryzykować?
5. Propozycja: sensowny plan niedzieli (dla człowieka od technologii)
Nie „idealny”. Ludzki.
☀️ Poranek – odzyskanie rytmu
- bez budzika (jeśli się da)
- powolna kawa / herbata
- zero ekranu przez pierwszą godzinę
- krótka modlitwa / medytacja / cisza (nie „aplikacja do medytacji”, tylko cisza – szok, wiem)
⛪ Przedpołudnie – wyjście z głowy
- spacer (najlepiej długi, bez słuchawek)
- kontakt z naturą lub architekturą
- Msza / nabożeństwo (jeśli to Twoja droga) – traktowane jako święto, nie obowiązek
🍽️ Południe – wspólnota
- obiad z kimś, nie przy YouTube
- rozmowa, nie „co nowego w AI”
🌿 Popołudnie – przyjemność bez dopaminy
- książka (papier!)
- muzyka
- drzemka (tak, dorośli też mogą)
- ręczna aktywność: gotowanie, majsterkowanie, ogród
Zero:
- projektów
- „researchu”
- „tylko sprawdzę”
🌙 Wieczór – domknięcie
- lekki spacer
- krótkie podsumowanie tygodnia bez planowania
- wdzięczność (brzmi miękko, działa twardo)
- sen wcześniej niż w tygodniu
6. Puenta – po co to wszystko?
Bo jeśli każdy dzień jest roboczy, to:
- praca traci sens
- odpoczynek znika
- a człowiek staje się funkcją
Niedziela mówi:
„Nie jesteś tym, co produkujesz. Świat się nie zawali, gdy nic nie zrobisz. I to jest dobra wiadomość.”
Jeśli chcesz, w kolejnym kroku możemy:
- dopasować ten plan dokładnie pod Twój rytm
- rozpisać niedzielę „offline” krok po kroku
- albo zrobić wersję „minimum”, gdy tydzień był ciężki
Niedziela nie ma być idealna. Ma być inna.